Storm jest jedną z kilku żeńskich postaci w Marvel Rivals, które mają tylko jedną Legendary skin. Na tym polega cały problem. IGN donosi, że stało się to na tyle głośne, że raperka Sexyy Red publicznie się na ten temat wypowiedziała.
Teoretycznie brzmi to jak dziwna rzecz, na którą warto się denerwować. Storm to ikona X-Menów — jeden z najbardziej rozpoznawalnych mutantów Marvela — a w hero shooterze kosmetyki działają jako wyraz tego, które postacie deweloperzy spodziewają się sprzedawać. Jedna Legendary, w rosterze gdzie inni wojownicy mają ich kilka, brzmi jak wyrok.
Sprzeciw nie jest nowy. Rośnie wśród graczy Storm, którzy czują, że postać jest traktowana jako drugoplanowa w grze, gdzie powinna być gwiazdą. Zmieniła się tylko skala. Kiedy ktoś z mainstreamową publicznością muzyczną zaczyna powtarzać wątek z forum, oznacza to, że dyskusja wymknęła się zwykłym kanałom.
Dla jasności: nie ma ogłoszonej skórki Storm, żadnej odpowiedzi deweloperów ani sugestii, że zmiana nadchodzi. To skarga społeczności, która stała się głośna, a nie wyciek z roadmapy.
Mimo to, gry live-service działają właśnie dzięki takiej uwadze. Alokacja kosmetyków to sygnał, a gracze traktują go jako taki — dlatego brakująca Legendary może wywołać więcej dyskusji niż jakikolwiek patch balansujący.